sobota, 5 marca 2016

piątek, 20 czerwca 2014

Powroty

Wiem ,wiem dawno mnie nie było a obiecałam poprawę. W październiku zachorowała moja mama po ciężkiej i długiej chorobie pochowaliśmy ją w wigilie.Z natłoku załatwiań i wybudzenia z tego wszystkiego nawet nie zauważyłam że minęło pół roku. W między czasie haftowałam na zamówienia więc tak całkiem bezczynnie nie siedziałam .I jeszcze jedno od 1 czerwca pracuję na rano więc będę mogła śmiało rozplanować sobie dni nawet na czas dla mojego bloga .          Pozdrawiam wszystkich nowych i starych blogowiczów.

piątek, 21 lutego 2014

Tytuł powinien brzmieć, jak z poprzedniego postu..

...normalnie mi też wstyd...Krasnale niestety czekają na lepsze czasy:( Tak liczyłam,  że szybko się za nie zabiorę, bo wzorek cudny, ale jakoś tyle innych spraw w kolejce, drobniejszych i pewnie dlatego... Pozdrawiam i trzymajcie kciuki, żebym wreszcie się za nie zabrała:)

piątek, 7 lutego 2014

Wstyd:(

Po prostu wstyd się przyznać, bo krasnoludy leżą w szafie i nie mam serca ani czasu się za nie wziąć. Po ślubie obiecywałam, że zaraz się za nie wezmę, ale jakoś czasu nie było. Wiadomo jak to bywa z życiem, my sobie planujemy, a ono inne tyczy ścieżki. W między czasie była jeszcze zmiana pracy i remont. Ale jak tylko urządzimy się to postaram się za nie wziąć.

sobota, 28 września 2013

Ku koncowi

Witam wszystkich :)
Właśnie nie dawno mój małżonek ukochany przypomniał mi że już nie długo zbliża się koniec roku a moje krasnale nadal w szufladzie :( Kto też ta ma przyznać się ??? a te co już u kończyły niech się chwalą do czego ten świetny obrazek wykorzysta ??A wo gule to tak sporo nas zaczęło ale publikacja to tylko parę osób .... szkoda trochę .
Ja jeszcze muszę na tydzień potrzymać je w tej szufladzie ale obiecuje ze nie długo znów będzie igła tam wbijana :)

Pozdrawiam wszystkich Natalia